Dziś treningu nie było, więc wykorzystam post do napisania o kosmetykach firmy Eveline, które stosowałam już kiedyś.
Równocześnie stosowałam scrub i serum z tej sami serii. Dokładnie te kosmetyki, które są na obrazkach poniżej. Wykorzystałam całe opakowanie scrubu i balsamu i efekty były widoczne. Może nie była to powalająca poprawa, ale można było zauważyć zmianę.
Nie tak dawno zakupiłam serum diamentowe, ale nie wiedziałam, że słowo "diamentowe" oznacza po prostu to, że balsam posiada błyszczące drobinki. Na nogach wyglądało to tak, jakbym posmarowała się balsamem z brokatem. Nie lubię takiego efektu i balsam stoi na półce zużyty w 3/4, więc będę musiała sięgnąć po niego i wykorzystać do końca. A oto on:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz