ŚNIADANIE
Dzień zaczęłam bardzo "dietowo", bo na śniadanie zjadłam jogurt naturalny z truskawkami i musli.
OBIAD
Byłam bardzo grzeczna, zrobiłam zakupy rano i ugotowałam leczo na obiad. Wyszło meeeega ostre!
PRZEKĄSKA
A tutaj już nie ma tak dobrze. Kawa i ciasteczka.......
KOLACJA
Na kolację zrobiłam sałatkę. Myślę, że śmiało można by wykorzystać ją w diecie. Różyczki ugotowanego brokuła, ćwiartki jajek, ćwiartki pomidorków i to wszystko polane sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego. Pychotka. Tylko, że trzeba znać umiar, a nie tak jak ja :(
PODSUMOWANIE DNIA
To jeszcze nie koniec grzechów! Oczywiście piwo!
Dzień diety legł w gruzach.
Dzień diety legł w gruzach.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz