wtorek, 4 lutego 2014

DZIEŃ 15 DIETA

Dzień zaczął się bardzo dobrze, gorzej było wieczorem, ale to po kolei.

ŚNIADANIE

Chyba miał być omlet, ale zamieniłam na twarożek ziarnisty z żółta papryką z dnia 2.
 

OBIAD

Kotleciki zostały z dnia poprzedniego, a do tego warzywa na patelnie. Bardzo smacznie było:)
 

PRZEKĄSKA

Miał być banan z chili, ale był banan solo zjedzony niestety w biegu.
 

KOLACJA

Według rozpiski kabanos z musztardą i kromka chleba. Niestety wróciłam z pracy taka głodna, że myślałam o pożarciu całej zawartości lodówki. Na szczęście się powstrzymałam i skończyło się na plasterku wędliny i sera żółtego.


Gdybym chociaż wyglądała tak jak ta pani na zdjęciu wyżej to mogłabym sobie pozwolić na wilczy apetyt. :p

 

PODSUMOWANIE DNIA

Może i nie było tragedii, ale wieczorem tak się podłamałam weekendem i tym wilczym apetytem, który mnie naszedł, że myślałam, ze już odpuszczę. Pożaliłam się moim Dziewczynkom na forum i One doprowadziły mnie do pionu. Dzięki Wam Laseczki!!!
Nie poddaję się! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz