Postanowiłam, że w każdy piątek będę się ważyć.
Dlaczego w piątek, a nie po równym tygodniu diety w poniedziałek?
A to dlatego, że od poniedziałku do piątku łatwiej mi trzymać dietę, a w weekendy może to być różnie.
A czemu nie ważę się w takim razie w sobotę?
A bo moja waga w mieszkaniu trochę oszukuje i ważę się w pracy, a soboty mam wolne:)
Ja zważyłam się rano, w samej bieliźnie i waga wskazała... uwaga....
66,5 kg !
Co daje 1,7 kg mniej w 4 dni, bo moja waga startowa z poniedziałku to 68,2 kg.
Wiem, wiem.... zeszła ze mnie woda itd, ale ja i tak jestem mega zadowolona. Te ostatnie 4 dni to był wielki szok dla mojego organizmu i wielkie zmiany. Nowa dieta, a raczej całkowicie inne odżywianie się, codziennie ćwiczenia, ale i tak sobie świetnie z tym poradził :)
Kolejne ważenie za tydzień :)
ale nie tylko ważenie, bo również sprawdzę swoje wymiary po 11 dniach diety i ćwiczeń.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz