wtorek, 28 stycznia 2014

DZIEŃ 11 DIETA


ŚNIADANIE

Kanapki z łososiem i serkiem. Miała być bułka, ale nie znalazłam w pobliskim sklepie pełnoziarnistej, więc wykorzystałam 2 kromki chleba pełnoziarnistego. Było bardzo smacznie i jakoś dziwnie, bo bardzo się najadłam. Do tego kawa!! Dla mnie dzień bez kawy nie istnieje :)
A odnośnie chleba to ostatnio odkryłam w piekarni obok mojego osiedla pyszny chleb - pełny kłos - naprawdę smaczny. Można go dostać w sieci piekarni w Krakowie - Awiteks.




OBIAD

Muszę się przyznać bez bicia, że wczoraj nie miałam czasu, żeby sobie coś ugotować, więc dziś będzie obiad nie z jadłospisu diety, ale mój własny wymysł z produktów, które miałam w lodówce - sałatka z tuńczykiem.
Rukola, tuńczyk, pomidorki koktajlowe, zioła prowansalskie, łyżka oliwy z oliwek.  
Brakowało mi tylko jajka, ale i tak było smaczne.


PRZEKĄSKA

 

Czekolada z chili - pierwszy raz w moim jadłospisie. Nie wiedziałam jak połączyć tą czekoladę z chili, więc rozpuściłam w kąpieli wodnej 4 kostki czekolady, trochę chili i odrobinę cynamonu. Chyba przesadziła z chili. Był ognień.... Następnym razem, jeśli znajdę gdzieś w sklepie, to spróbuję takiego wynalazku :





KOLACJA

Twarożek z papryką.


PODSUMOWANIE DNIA

Dzień zaliczam do udanych, nie było podjadania, ani wielkich wpadek:) Natomiast wieczorem, gdy położyłam się spać strasznie bolał mnie brzuch i burczało mi w nim niemiłosiernie. Nie mogłam doczekać się śniadania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz