ŚNIADANIE
Miał być omlet z otrąb, ale niestety mi nie smakował, jak zrobiłam go pierwszy raz i zamieniłam go na jajecznicę z pomidorami i szczypiorkiem z dnia 17. Nie miałam szczypiorku, więc dodałam trochę cebulki. Jajecznicę z pomidorami każdy robi inaczej, a najczęściej pomidory stosuje się jako dodatek do gotowej jajecznicy. A moja ulubiona jajecznica z pomidorami to taka:
- trochę posiekanej cebulki podsmażam na odrobinie oleju/oliwy,
- dodaję pokrojone w kostkę pomidory i duszę do momentu aż woda odparuje,
- w międzyczasie dodaję zioła prowansalskie i trochę chilli, bo lubię ostre jedzenie,
- następnie dodaję jajka i gotowe:) jak dla mnie pycha :D
OBIAD
Wczoraj przygotowałam sobie leczo z kurczaka z dnia 7, które wcześniej ominęłam w swoim jadłospisie. Bardzo dobre i na pewno jeszcze nie raz je sobie przyrządzę.
PRZEKĄSKA
Nie mam mango, więc jest jabłko z cynamonem z dnia 5. Jabłko i cynamon - idealne połączenie.
Choć chętniej zjadłabym w takiej postaci:
KOLACJA
Miała być sałatka z makaronem i tuńczykiem i bardzo miałam na nią ochotę, ale w powrocie do domu zawiodły tramwaje i późno wróciłam i już nie chciało mi się robić. Chwyciłam kabanosa i zjadłam ze smakiem:)
PODSUMOWANIE DNIA
Dzień zaliczam do udanych, choć wpadka była jak co dzień - kilka suszonych owoców - ale to chyba właśnie one pomogły mi po 2 dniach przerwy, kiedy nie gościłam w toalecie :p

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz