No to do dzieła !
ŚNIADANIE
Śniadanie za mną. Koktajl wyszedł super, myślałam, że będzie niesłodki, ale wszystko było ok. Niestety nie potrafię zrezygnować z porannej kawy i do śniadanie wypiłam małą czarną. Nie czuję się zbytnio najedzona, ale cóż się dziwić - mój żołądek jest na pewno powiększony po świątecznych i poświątecznych obżarstwach.
OBIAD
Obiad przygotowałam wczoraj. Chciałam zrobić dokładnie według przepisu, ale gdy mój chłopak dowiedział się o diecie to chciał, żeby również dla niego przygotować obiad.
Więc zrobiłam w takich proporcjach:
pierś z kurczaka - ok.500g
Więc zrobiłam w takich proporcjach:
pierś z kurczaka - ok.500g
ryż - cały woreczek
mieszanka chińska - 450g
przyprawy dodałam podwójnie
przyprawy dodałam podwójnie
z takich proporcji wyszedł ogromy obiad, 2 porcje dla mnie i 1 dla mojego chłopaka. Więc obiad mam gotowy na 2 dni.
Właśnie jestem po obiedzie, zważyłam porcję, którą sobie przygotowałam i było to ok.350g. Najadłam się, ale co najważniejsze nie przejadłam. Było ooostrreeee :)
Mieszanka chińska niezbyt mi zasmakowała i następnym razem zmienię ją na warzywa na patelnię.
PRZEKĄSKA
Pomidorki z ziołami prowansalskimi.
Nie byłam w stanie zjeść samych pomidorków z ziołami więc delikatnie oprószyłam je startym parmezanem. Na pewno byłoby smaczne, gdyby nie smak pomidorów, a raczej brak smaku. Ciężko o tej porze roku o dobre pomidorki. Następnym razem spróbuję z pomidorkami cherry.
KOLACJA
Nie będzie sałatki z ryżem, bo cały ryż wykorzystałam do obiadu. Przeszukałam przepisy na kolację i wybrałam to, na co miałam ochotę - kanapka z wędliną i oczywiście do tego musztarda (koniecznie ostra!)oraz kilka plasterków zielonego ogórka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz