Dziś były potrawy z jadłospisu, ale trzymanie się pór zjadania ich w weekend to dla mnie ciężka sprawa.
ŚNIADANIE
Kanapki z serkiem i wędliną.
OBIAD
Ryba pieczona pod mozarellą. Pyyyyychaaaa :D Porcja była spora, więc wystarczyło na obiad dla mnie i dla chłopaka i jeszcze na jutro mam gotowy obiadek :)
PRZEKĄSKA
Wypiłam tylko kawę, bo nie miałam ani ochoty ani czasu na jedzenie.
KOLACJA
A na kolację zjadłam to, co miało być na przekąskę - pieczywo pełnoziarniste chrupkie z wędliną i serem żółtym.
PODSUMOWANIE DNIA
Obyło się bez wielkich wpadek, ale muszę się przyznać, że zjadłam jedną kosteczkę gorzkiej czekolady do kawki, bo miałam wielką ochotę na coś słodkiego, choć to takie słodkie nie było :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz