poniedziałek, 10 lutego 2014

DZIEŃ 22 ĆWICZENIA

Trening oczywiście się odbył. Oto ćwiczenia, które wykonałam:


ćwiczenia na dolne partie ciała

ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud

trening brzucha (zrobiłam tylko 3 serie z 5)
http://www.youtube.com/watch?v=OC7Mtug2BuE 


W tym momencie wspomnę o moich spodenkach neoprenowych, o których kiedyś już pisałam. Na szczęście szybko straciły charakterystyczny dla neoprenu zapach i już się w nich wygodnie ćwiczy. Przed ćwiczeniami dziś posmarowałam się balsamem rozgrzewającym, założyłam spodenki i ćwiczyłam. Niestety jest to za dużo jak dla mnie. Wiem, że wiele osób tak robi, ale mi ciężko było wytrzymać. Co prawda grzało niesamowicie i pot lał się po nogach i brzuchu, ale było za gorąco. Jeszcze na pewno spróbuję, ale jak na razie postanowiłam nie odstawiać na bok tego balsamu i smarować się nim codziennie rano. To jest specyfik, który postanowiłam wypróbować.



Dlaczego akurat ta firma? Ponieważ już kiedyś stosowałam scrub i balsam równocześnie (nie rozgrzewający) i efekty widziałam, więc na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.
A na wieczorne smarowanie po prysznicu i treningu mam balsam chłodzący.

Wiem, że sam balsam cudów nie zdziała, ale w połączeniu z dietą i ćwiczeniami na pewno nie zaszkodzi. Moim zdaniem lepiej stosować taki balsam niż zwykły.
 

DZIEŃ 22 DIETA



Czuję się tak bardzo najedzona po weekendzie, że nawet rano nie miałam za bardzo ochoty na śniadanie. A zazwyczaj bywa tak, że koło 9.00, kiedy wybija godzina spożycia śniadanie przeze mnie, zaczyna mi burczeć w brzuchu. A dziś nic! Ale cóż się dziwić. Najadłam się bardzo w weekend. Jeszcze nie uzupełniłam postów z weekendu i nie wiem czy warto cokolwiek pisać. Jeszcze się nad tym zastanowię.

ŚNIADANIE

Jajecznica z szynką i pomidorem z dnia 12.

OBIAD

Leczo z kurczakiem z dnia 7.

PRZEKĄSKA

Jabłko z cynamonem z dnia 5.

KOLACJA

Jedyny posiłek, który widnieje na dzień dzisiejszy w jadłospisie - kabanos z musztardą i kanapka.

PODSUMOWANIE DNIA 

Obyło się bez podjadania, więc jestem zadowolona. A najbardziej cieszy mnie to, że cały dzień w pracy leżały przede mną babeczki i kusiły, ale ja nie poddałam się i nie zjadłam ani jednej :)

MOJE PRZEMYŚLENIA PO 3 TYGODNIACH



Wiele rzeczy nasunęło mi się po tych 3 tygodniach diety. Na pewno mogę powiedzieć, że dieta jest wymyślona genialnie i naprawdę działa. Gdybym się trzymała diety przez całe 4 tygodnie to na pewno udałoby mi się zrzucić co najmniej 5kg, ponieważ też sporo ćwiczyłam. Moja dieta wyglądała tak, że przez 4 dni od poniedziałku do czwartku udawało mi się dietę utrzymywać, w piątek w miarę też, ale tylko do popołudnia, bo wieczorem kusiło piwko. W weekendy zazwyczaj gotowałam razem z moim chłopakiem, więc nie były to dania z diety. Również wtedy zajadałam coś słodkiego i za bardzo nie zwracałam uwagi jakie porcje zjadałam. Czułam się strasznie.... nie ze względu na to, że coś zjadłam "nie z diety", a raczej czułam się źle fizycznie, strasznie najedzona i ciężka.

Serię 1 diety muszę zakończyć już w czwartek, bo piątek mam wolny i wyjeżdżam najprawdopodobniej na weekend, więc nie będę w stanie stosować diety.
W czwartek zrobię podsumowanie spadku wagi i centymetrów w obwodach. Nie będzie to dużo, ale te pierwszą część diety mogę nazwać jako taką rozgrzewkę przed 2 serią.

A już poniedziałek 17.02 startuję drugi raz. Tym razem postanowiłam zakupić wagę kuchenną i trzymać się wag. Postaram się jak najściślej trzymać się diety. Do końca marca MUSZĘ ważyć 60kg, a najlepiej jakbym zobaczyła 5 z przodu:)

Mam jeszcze jeden dylemat, a mianowicie zastanawiam się nad kupnem kapsułek 3DChili.

 
Z opinii osób, które je stosują wynika, że działają i dają dobre efekty wraz z dietą, ale ciągle szkody mi kasy, którą mogę wydać na jedzonko do diety. Najprawdopodobniej zrobię tak, że zacznę stosować dietę po raz drugi i zobaczę czy efekty będą mnie satysfakcjonowały. Jeśli nie - wtedy zakupię kapsułki wspomagające.




niedziela, 9 lutego 2014

DZIEŃ 21 ĆWICZENIA

Dziś powracam do treningów :) trudne dni się skończyły, samopoczucie się poprawiło, więc wieczór będzie z treningiem :D



Tak myślałam, ale nie byłam w stanie po całodziennym obżarstwie. Czułam się zbyt ciężka na ćwiczenia.

 

DZIEŃ 21 DIETA

 

 

W tym momencie będzie lepiej jeżeli nie napiszę nic.

Wystarczy spojrzeć na obrazki, które przedstawiają mnie w weekend.