OLABOGA....
DUUUUUŻO ZALEGŁOŚCI W PISANIU, ALE POSTARAM SIĘ WSZYSTKO UZUPEŁNIĆ.
2 DNI WOLNEGO OD PRACY I TROCHĘ SIĘ POSYPAŁA DIETA, ALE NIE JEST ŹLE:)
ŚNIADANIE
Kanapki z serkiem kanapkowym i polędwicą
OBIAD
Krem marchewkowy - uwielbiam, choć nie lubię marchewki - dziwne :)
PRZEKĄSKA
Kabanos z musztardą


Ja dietki jeszcze nie mam,bo zaszło małe nieporozumienie, gdzieś tam pewnie idzie do mnie. Tworzę sama kompozycje potraw i zawsze coś tam się doczyta w temacie. Najważniejsze jest jednak to, że staram się, aby albo biegać, albo brzuszki, albo rollmasaże. Oczywiście nie, żeby mi się bardzo chciało. Po prostu zostawiam mniej ważne rzeczy do zrobienia i zmykam. Jak już wyjdę z domu jest OK.
OdpowiedzUsuńDzisiaj idziemy na imprezkę, gdzie będzie przepyszne i przekaloryczne żarełko. W przyszłym tygodniu będę musiała chyba całą swoją trójcę ruchu zaangażować do spalenia tych kalorii!!!Aśka
Pomimo tego, że jak piszesz dieta się posypała z ćwiczeniami różnie BLOG i tak mi się podoba.
Bardzo miło mi to czytać :*
OdpowiedzUsuńa imprezka zawsze się trafi i uważam, że dieta jest dla nas a nie my dla diety, więc nie popadajmy ze skrajności w skrajność i czasem można zaszaleć i zjeść coś innego, nawet jeśli będzie to mega kaloryczne :)
ja za tydzień też będę miała imprezkę, więc będę jadła pyszności kaloryczne :p