piątek, 14 marca 2014

DZIEŃ 19

OLABOGA....

 

 

 

DUUUUUŻO ZALEGŁOŚCI W PISANIU, ALE POSTARAM SIĘ WSZYSTKO UZUPEŁNIĆ. 

2 DNI WOLNEGO OD PRACY I TROCHĘ SIĘ POSYPAŁA DIETA, ALE NIE JEST ŹLE:)

ŚNIADANIE

Kanapki z serkiem kanapkowym i polędwicą


OBIAD

Krem marchewkowy - uwielbiam, choć nie lubię marchewki - dziwne :)


PRZEKĄSKA

Kabanos z musztardą

KOLACJA

Ehhh.... co ja jadłam, już nie pamiętam. Tak to jest, kiedy się nie pisze na bieżąco.

 

2 komentarze:

  1. Ja dietki jeszcze nie mam,bo zaszło małe nieporozumienie, gdzieś tam pewnie idzie do mnie. Tworzę sama kompozycje potraw i zawsze coś tam się doczyta w temacie. Najważniejsze jest jednak to, że staram się, aby albo biegać, albo brzuszki, albo rollmasaże. Oczywiście nie, żeby mi się bardzo chciało. Po prostu zostawiam mniej ważne rzeczy do zrobienia i zmykam. Jak już wyjdę z domu jest OK.
    Dzisiaj idziemy na imprezkę, gdzie będzie przepyszne i przekaloryczne żarełko. W przyszłym tygodniu będę musiała chyba całą swoją trójcę ruchu zaangażować do spalenia tych kalorii!!!Aśka
    Pomimo tego, że jak piszesz dieta się posypała z ćwiczeniami różnie BLOG i tak mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo miło mi to czytać :*
    a imprezka zawsze się trafi i uważam, że dieta jest dla nas a nie my dla diety, więc nie popadajmy ze skrajności w skrajność i czasem można zaszaleć i zjeść coś innego, nawet jeśli będzie to mega kaloryczne :)
    ja za tydzień też będę miała imprezkę, więc będę jadła pyszności kaloryczne :p

    OdpowiedzUsuń